Czasownik dokonany i wielokrotnosc

Szkot

Senior Member
UK English
Ian McEwan: She would wear her painting smock for days on end, long after a painting bout had subsided.
Andrzej Szulc: Przez cały dzień [sic], długo po tym, jak odeszła jej ochota na malowanie, nosiła swój malarski kitel.
Kontekst: Jest psychicznie chora - ma jakby zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne.
W orygynale chodzi o wielokrotne 'painting bouts' (?ataki malarstwa) - każdy raz po atacie nosiła kitel. Wydaje się mnie, że dokonany 'odeszła' w polskiej wersji oznacza jednokrotność, że jedan raz miała ochotę, ochota odeszła, i koniec. Wybrałbym 'odchodziła'.
Może czasownik dokonany oznaczać wielokrotne działanie w takim zdaniu?
 
  • W języku polskim, w przeciwieństwie do angielskiego (iterative verbs), czasownik dokonany nie może oznaczać wielokrotności (iteration). Po polsku czynności powtarzające się zawsze określamy czasownikami w aspekcie niedokonanym. Porównaj:

    Chodziłem do kościoła, gdy byłem mały.
    vs.
    I went (not I was going) to church when I was little.


    Jeśli chodzi o tłumaczenie p. Szulca, to nie jestem pewny, czy odczytał on poprawnie znaczenie zwrotu for days on end. Mylę się czy oznacza ono nie tyle "przez cały dzień", lecz "całymi dniami"?
     
    Last edited:

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Co do kwestii wielokrotnosci atakow, to w wersji angielskiej mowa zdecydowanie o jednym ataku, mowiac to rozumiem, ze chodzi o chorobe i jej cyklicznosc, ale wydaje sie, ze tak jak w polskim mozna mowic o jednym ataku majac na mysli cykliczna chorobe... O co mi chodzi, bo widze, ze nie jest to zrozumiale wyrazone?


    Przez wiele dni, dlugo po tym jak odeszla jej ochota na malowanie, wciaz nosila malarski kitel.

    Koncentrujemy sie na jednym ataku i stad "odeszla" w formie dokonanej... przynajmniej ja tak mysle, ale reki za to nie dam uciac ;-)
     

    Szkot

    Senior Member
    UK English
    Co do kwestii wielokrotnosci atakow, to w wersji angielskiej mowa zdecydowanie o jednym ataku
    Może Cię źle rozumiałem, ale w wersji angielskiej mówi się bez wątpliwości o cyklicznych atakach tego typu (malarstwa). 'Would wear' oznacza wielokrotność, 'a painting bout' ma sens 'jedan atak z wielych'.

    Mówiąc o jednym ataku, pisałbym (nie mogę mowić od strony McEwana) 'She wore her painting smock for days on end, long after her painting bout had subsided.
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Zgadza sie mialem na mysli jeden z wielu atakow, ale wydawalo mi sie, ze w polskim mozna to ujac w wersji dokonanej np:

    Po kazdym ataku, gdy juz oposcil ja "szal malowania" nadal przez wiele dni nosila malarski kitel...

    Noszenie kitla masz w niedokonanym, ale kewstia "odejscia" ataku moze pozostac w dokonanym... tak mi sie przynajmniej wydaje.
     

    Slovianka

    Senior Member
    Polish
    Jeśli kontekstem sa zaburzenia kompulsyjne, to malowanie nie wynikało z ochoty, tylko z poczucia przymusu. Nie wiem, co ma oznaczać "the days on end" - może w ostatnim okresie życia? albo już zawsze potem? Może Szkot mógłby wyjaśnić.

    She would wear her painting smock for days on end, long after a painting bout had subsided
    Nosiła fartuch malarski jeszcze długo po ustąpieniu kompulsji/manii malowania.

    - Bo w potocznej mowie kompulsje często nazywane są maniami. W przeciwieństwie do nazywania sytuacji absurdalnych paranoją, nie jest to szczególnie drażniące dla lekarzy (może jest - dla psychiatrów). "Bout of the disease" można przetłumaczyc jako rzut choroby, ale w literaturze pięknej takie określenie nie spotkałoby sie raczej ze zrozumieniem ze strony czytelników.
    Myśle, że wyrażenie "mania malowania" mogłoby tutaj pasować.

     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    Ian McEwan: She would wear her painting smock for days on end, long after a painting bout had subsided.
    Andrzej Szulc: Przez cały dzień [sic], długo po tym, jak odeszła jej ochota na malowanie, nosiła swój malarski kitel.
    Kontekst: Jest psychicznie chora - ma jakby zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne.
    W orygynale chodzi o wielokrotne 'painting bouts' (?ataki malarstwa) - każdy raz po atacie nosiła kitel. Wydaje się mnie, że dokonany 'odeszła' w polskiej wersji oznacza jednokrotność, że jedan raz miała ochotę, ochota odeszła, i koniec. Wybrałbym 'odchodziła'.
    Może czasownik dokonany oznaczać wielokrotne działanie w takim zdaniu?
    Może. W gruncie rzeczy twoje zdanie ma więcej znaczeń. Podstawowe znaczenie, to jest pojedyńczej czynności jest jednak tym, które się nasuwa najbardziej.


    Według mnie tłumaczenie jest dobre. Można się czepiać innych rzeczy, i to z braku zdań przed i po, ale to co jest tematem tego wątku, jest OK. Szkot jeśli mógłbyś przytoczyć zdanie przed i po tym, które zacytowałeś (i z oryginału, i z tłumaczenia), to by to ułatwiło zadanie.

    W szerszym kontekście bez przeszkód powinno być zrozumiane tak jak zdanie w języku angielskim.
    Jej mania objawiała się nieodpartą chęcią malowania. Potrafiła malować godzinami. A potem [p]rzez cały dzień [sic], długo po tym, jak odeszła jej ochota na malowanie, nosiła swój malarski kitel. Tego typu zachowanie można było u niej zaobserwować bardzo często, zwłaszcza w początkowej fazie choroby. Po pewnym czasie nie dziwiło już ono domowników, którzy przyzwyczajeni do widoku dziewczyny paradującej, czasami po kilka dni, w kitlu, przestali zwracać na nie uwagę.

    Można inaczej to przetłumaczyć, ale to jest możliwe właściwie przy każdym tłumaczeniu.



    Zgadzam się tu z jednym z przedmówców, że jeden raz może być rozumiany jako ogólne określenie, które wyraża częste zachowanie:

    Zawsze jak go ktoś zdenerwowal, zapalał papierosa i wychodził z domu.

    Ojciec zawsze jak złapał cug to na trzy dni. Przeważnie było to po wypłacie.
    http://books.google.pl/books?id=B3h...ak&dq="+zawsze+jak&lr=&client=firefox-a&cd=16

    odwoływania się do siły woli, odpowiadała tylko pewnym uśmieszkiem, który
    wyprowadzał go zawsze z równowagi. Prawie zawsze, gdy on się pojawił na twarzy


    Jak już postanowił sobie, że coś zrobi, to robił wszystko, żeby się to ziściło i zazwyczaj dopinał swego.
     
    < Previous | Next >
    Top