first, next, last

< Previous | Next >
Cześć,

How would one translate the following sentences?

  1. I ordered potatoes the last time I was at this restaurant.
  2. I ordered potatoes the first time I was at this restaurant.
  3. I will order potatoes the next time I come to this restaurant.
  4. I will not order potatoes this time. I will order them some other time I come to this restaurant.
Dziękuję,
Drei
 
  • arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Kiedy bylem w tej restauracji ostatnim razem zamowilem ziemniaki.
    Kiedy bylem w tej restauracji po raz pierwszy zamowilem ziemniaki.
    Kiedy przyjde do tej restauracji nastepnym razem zamowie ziemniaki.
    Tym razem nie zamowie ziemniakow. Zamowie je kiedy przyjde do tej restauracji kiedy indziej.
     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    I'm adding Polish diacritical marks:
    Kiedy byłem w tej restauracji ostatnim razem zamówiłem ziemniaki.
    Kiedy byłem w tej restauracji po raz pierwszy zamówiłem ziemniaki.
    Kiedy przyjdę do tej restauracji następnym razem zamówię ziemniaki.
    Tym razem nie zamówię ziemniaków. Zamówię je kiedy przyjdę do tej restauracji kiedy indziej.
    To me the last sentence, although a good translation, doesn't sound very good in Polish, I'd say:
    Tym razem nie wezmę ziemniaków, ale zamówię je jak będę tu następnym razem.


    Tom
     

    Scipio

    New Member
    Slovacchia
    Kiedy bylem w tej restauracji po raz pierwszy zamowilem ziemniaki.
    This sentence is not about having potatoes first time in life, but having them first time in this restaurant.
    [Nie chodzi o to ze zamowiles ziemniaki pierwszy raz w zyciu tylko pierwszy raz w tej restauracji.]

    So: Kiedy bylem w tej restauracji, za pierwszym razem zamowilem ziemniaki.

    Or use commas... [Albo uzywajcie przecinki...]

    Kiedy bylem w tej restauracji po raz pierwszy, zamowilem ziemniaki.
     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    This sentence is not about having potatoes first time in life, but having them first time in this restaurant.
    [Nie chodzi o to ze zamowiles ziemniaki pierwszy raz w zyciu tylko pierwszy raz w tej restauracji.]

    So: Kiedy bylem w tej restauracji, za pierwszym razem zamowilem ziemniaki.

    Or use commas... [Albo uzywajcie przecinki...]

    Kiedy bylem w tej restauracji po raz pierwszy, zamowilem ziemniaki.
    Scipio welcome to the forums, :)

    I think from the context it is clear that the thing is about being first time in the restaurant and not ordering them for the first time. Anyway, your suggestion about a comma is very apt here.
    I'd, nonetheless, add one in the sentence which you think says that someone oredered them for the first time:
    Kiedy byłem w tej restauracji, po raz pierwszy zamówiłem ziemniaki.

    You could also say:
    Kiedy byłem w tej restauracji pierwszy raz zamówiłem ziemniaki.
    Inserting a comma where necessary.

    Tom
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Tym razem nie zamówię ziemniaków. Zamówię je kiedy przyjdę do tej restauracji kiedy indziej.


    To me the last sentence, although a good translation, doesn't sound very good in Polish, I'd say:
    Tym razem nie wezmę ziemniaków, ale zamówię je jak będę tu następnym razem.


    Tom
    Zgadzam się, że to zdanie nie brzmi najlepiej. Potraktowałem jednak każde zdanie jako osobną wypowiedź i dlatego musiałem użyć w nim wyrażenia "ta restauracja" ( zamówić ziemniaki można przecież nie tylko w restauracji). Twoje tłumaczenie brzmi o niebo lepiej, ale potraktowane jako samodzielne zdanie nie mówi nam gdzie to miało miejsce. Ponadto użycie słowa "tu" sugeruje, że akcja dzieje się w restauracji, pubie czy innym "barze mlecznym" :) zdanie oryginane (jeśli dobrze je odczytuję) można też rozumieć jako wypowiedź np. w drodze do restauracji i wtedy użycie "tu" byłoby błędem.
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    This sentence is not about having potatoes first time in life, but having them first time in this restaurant.
    [Nie chodzi o to ze zamowiles ziemniaki pierwszy raz w zyciu tylko pierwszy raz w tej restauracji.]

    So: Kiedy bylem w tej restauracji, za pierwszym razem zamowilem ziemniaki.

    Or use commas... [Albo uzywajcie przecinki...]

    Kiedy bylem w tej restauracji po raz pierwszy, zamowilem ziemniaki.

    Raczej nikt z "nativów" tego tak nie odczyta ;) ale twoja wskazówka dotycząca używania przecinków jest cenna. Dziękuję.

    Ps. Poprawną formą jest "używajcie przecinków".

    "Kiedy bylem w tej restauracji, za pierwszym razem zamowilem ziemniaki."

    To zdanie nie brzmi najlepiej. Twoja druga propozycja, ta z przecinkiem, jest za to doskonała.

    artur
     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    Zgadzam się, że to zdanie nie brzmi najlepiej. Potraktowałem jednak każde zdanie jako osobną wypowiedź i dlatego musiałem użyć w nim wyrażenia "ta restauracja" ( zamówić ziemniaki można przecież nie tylko w restauracji). Twoje tłumaczenie brzmi o niebo lepiej, ale potraktowane jako samodzielne zdanie nie mówi nam gdzie to miało miejsce. Ponadto użycie słowa "tu" sugeruje, że akcja dzieje się w restauracji, pubie czy innym "barze mlecznym" :) zdanie oryginane (jeśli dobrze je odczytuję) można też rozumieć jako wypowiedź np. w drodze do restauracji i wtedy użycie "tu" byłoby błędem.
    Jasne.:thumbsup: Tu sprawę rozwiązuje kontekst, którego Drei nie podał. ;) Można wtedy posłużyć się zaimkiem tam.
    Tym razem nie wezmę ziemniaków, ale zamówię je jak będę tam następnym razem.


    Zastanawiam się czy tu byłoby na miejscu w takim oto kontekście (rozmowa mogłaby się toczyć gdzie indziej):
    Wyobraź sobie, że rozmawiamy o dwóch restauracjach w których obiadowaliśmy. Powiedzmy, że pierwsza nazywa się „Złota kaczka”, a druga „Zielona gęś”.
    A: Gdzie idziemy dziś na obiad?
    T: Może do Złotej kaczki?
    A: Ok., w gęsi podali mi ostatnio żylastą i niedopieczoną tak jak chciałem dziczyznę, obsługa też pozostawiała wiele do życzenia, musiałem czekać godzinę na przystawki! Dziś mam ochotę na coś dobrego, więc chodźmy do kaczki.
    T: Jeszcze nigdy nie zawiedliśmy się na tej restauracji tu zawsze klient jest najważniejszy w przeciwieństwie do gęsi, gdzie nie szanują gości.


    Tom
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Sounds good.

    Jedyna moja wątpliwośc to: "niedopieczoną tak jak chciałem dziczyznę". Brzmi jakbyś taką właśnie zamawiał. Może lepiej "nie tak dopieczoną jak chciałem dziczyznę"?
     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    Cenna uwaga, dzięki. :)
    nie dopieczony
    Napisałbym łącznie niedopieczony ponieważ jest to odprzymiotnikowa forma przymiotnika, utworzona na bazie pieczony, która faktycznie jest możliwa, ale wtedy rzeczywiście wyglądałoby na to, że chciałem niedopieczoną dziczyznę.
    Po szybkim sprawdzeniu w słowniku jest coś jeszcze: mamy tu imiesłów przymiotnikowy bierny z którym partykułę nie piszemy oddzielnie w zależności od znaczenia. W pierwszym przypadku jest tak jak powiedziałem.
    W drugim, i tu masz rację, znaczenie, które tutaj mamy, jest czasownikowe--mamy tu na myśli stan oraz nie zakończoną czynność pieczenia, więc pisownia powinna być oddzielna.:thumbsup:

    Więc zdanie może wyglądac w następujący sposób:
    ...w gęsi podali mi ostatnio żylastą i nie dopieczoną tak jak chciałem dziczyznę...
    Niemniej jednak, aby uniknąć wszelkich niejasności i dwuznaczności jakie samo zdanie może wywoływać (zwłaszcza w mowie), możemy zastosowac Twoją werję, która klarownie przedstawia to co zamierzałem. :)


    Kurcze pieczone, chyba przerzucę się na wołowinę. :D


    Tomek
     

    Marga H

    Senior Member
    Poland,Polish
    Nie sądzicie , że kontekst, którego Drei nie podał, to po prostu jakieś ćwiczenia z podręcznika do języka polskiego?
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    No to dołóżmy Tomku jeszcze coś, co wzmoże twoją awersję do drobiu :)

    Napisałeś:" ...w gęsi podali mi ostatnio żylastą i nie dopieczoną tak jak chciałem dziczyznę..."

    Jeśli nie zastosujesz się do pisania nazw własnych z wielkiej litery otrzymasz gęś nadziewaną żylastą i niedopieczoną dziczyzną. Smacznego :)

    Ponadto, powinno być "Złota Kaczka" i "Zielona Gęś".

    Ale skończmy na tym, jeszcze przejdziesz na wegetarianizm...
     

    Thomas1

    Senior Member
    polszczyzna warszawska
    Oczywiście, że to jakieś ćwiczenia podręcznikowe, ale wiesz, my lubimy się zagłębić i tak pogdybać troszeczkę... jest wtedy o wiele ciekawiej ;)
    Gdyby nie post Artura, do dziś nie wiedziałbym, że literalnie chciałem niedopieczone pieczyste. ;)

    No to dołóżmy Tomku jeszcze coś, co wzmoże twoją awersję do drobiu :)

    Napisałeś:" ...w gęsi podali mi ostatnio żylastą i nie dopieczoną tak jak chciałem dziczyznę..."

    Jeśli nie zastosujesz się do pisania nazw własnych z wielkiej litery otrzymasz gęś nadziewaną żylastą i niedopieczoną dziczyzną. Smacznego :)

    Ponadto, powinno być "Złota Kaczka" i "Zielona Gęś".

    Ale skończmy na tym, jeszcze przejdziesz na wegetarianizm...
    Muszę przyznać, że w momencie pisania tego postu, pojawiła się u mnie myśl, że ktoś może zaoponować użycie małych liter w nazwach własnych. Niemniej jednak, nie poprawiłem tego celowo ponieważ w niektórych sytuacjach możliwe jest stosowanie małych/dużych liter zgodnie z indywidualnym upodobaniem autora (chętnie podam źródło, jeśli ktoś byłby zainteresowany). Nazwy zostały wymyślone przeze mnie i taką pisownię sobie przyjąłem (z bliżej nieokreślonego powodu) i jeśli przyjrzysz się niektórym lokalom w Warszawie to zobaczysz, że są i takie, których nazwy pisane są małą literą.

    Zgadzam się, jednak, że ogólnie nazwy własne winno się pisać wielkimi literami, więc żeby nie wprowadzać nikogo w niepotrzebne zakłopotanie jak najbardziej Zielona Gęś i Złota Kaczka.


    Co do wprowadzenia cudzysłowu to mam spore wątpliwości czy jest on tutaj rzeczywiście potrzebny, możesz rozwinąć tą myśl?


    Tom
     

    arturolczykowski

    Senior Member
    Polish
    Mój błąd. Nie chodziło mi o wprowadzenie cudzysłowu, ale o pokazanie,że nazwy te powinny być pisane z wiekiej litery. To był mój sposób na podkreślenie o jakie wyrażenia mi chodzi. Nie wiem czy do końca właściwy.
     
    < Previous | Next >
    Top