stwierdzilam + bezokolicznik

rotan

Senior Member
Polish
Przegladajac Internet natknalem sie na pewne nagranie ze zdaniem 'Stwierdzilam przejsc na diete'
Nigdy wczesniej nie spotkalem sie z bezokolicznikiem bezposrednio po 'stwierdzeniu', ma to dla mnie dziwny wydzwiek
W kazdym razie na pewno nie taki sam jak 'postanowilam przejsc na diete' lub nawet 'pomyslalam przejsc na diete'
 
  • jasio

    Senior Member
    1. Też się nie spotkałem i brzmi to dla mnie dość absurdalnie
    2. Internet nie był i nie jest wzorcem poprawnej polszczyzny. Właściwie, to pokusiłbym się o twierdzenie, że nawet jest wręcz odwrotnie - może z wyjątkiem nagrań i tekstów prof. Bralczyka. Media profesjonalne zresztą też już dawno obniżyły loty pod tym względem.
    3. A gdzie właściwie jest pytanie w tym poście?
     

    rotan

    Senior Member
    Polish
    Nie ma pytania gdyz nie chcialem pytac czy to poprawne (bo raczej nie), tylko poznac ogolna opinie odpowiadajacych na ten temat
    Wiec jesli juz mialbym zadac pytanie, brzmialoby ono co najwyzej 'Co o tym sadzicie?'
     

    Henares

    Senior Member
    Polish
    Może to jakiś regionalizm, a regionalizm jako taki nie jest błędem. Zdecydowanie nie jest to poprawne w języku literackim.
     

    Patrycja

    Senior Member
    Polish
    Jestem z centrum i nigdy nie spotkałam się z taką konstrukcją, dla mnie brzmi ona bardzo dziwnie i bardzo źle. Nie jest to na pewno język normatywny. Być może jakiś regionalizm, o którym żadne z nas nie słyszało.
     

    rotan

    Senior Member
    Polish
    Jakos nie brzmi mi to na regionalizm, tylko po prostu na zwykly blad... ale kto wie...
     

    anthox

    Senior Member
    English - Northeast US
    O kurczę, nie sądziłam, że ktoś może akurat Warszawę utożsamiać z centrum. Nie, nie, z łódzkiego. Dla mnie centrum Polski to woj. łódzkie.
    :p Przepraszam, jestem obcokrajowcem! Cieszę się, że spytałem. Często słyszę "centrum miasta" na przykład, czyli "downtown", więc domyślałem się, że to odnosi się do jakiegoś wielkiego miasta bez względu na określony rejon, to znaczy, do stolicy. :oops: :)

    Tu gdzie mieszkam mówimy na przykład "Jadę do miasta" ("I'm going to the city"), a wszyscy wiedzą, że to oznacza, "do Nowego Jorku".
     

    rotan

    Senior Member
    Polish
    Tu gdzie mieszkam mówimy na przykład "Jadę do miasta" ("I'm going to the city"), a wszyscy wiedzą, że to oznacza, "do Nowego Jorku".
    W Polsce to tez dosyc powszechne zjawisko, z tym ze raczej zawezone do pewnego promienia wokol danego miasta
    Np. ja mieszkam w okolicy gdzie najblizszym duzym miastem jest Koszalin, i tutaj tez jak ktos mowi "jade do miasta" (lub 'lece na miasto' itd.), to z gory wiadomo ze mowi o Koszalinie :p
     

    Ben Jamin

    Senior Member
    Polish
    Język polski przeszedł w ciągu ostatnich 30 lat ogromne zmiany w słownictwie, wymowie, intonacji i gramatyce, więc nie dziwi mnie żaden najbardziej niezwykły nowotwór językowy. Anglicyzacja wywiera ogromny wpływ na prawie wszystkie języki świata. Osobiście boleję nad tym, ale wiem, że nic się z tym nie da zrobić.
     
    Top